Wieczorem, kiedy Natka pomagała
mi w toalecie, nie wytrzymałam i zapytałam się jej.
- A więc?
- Co a więc?
- No nie udawaj co? Jak to się stało, że jesteście razem już po pierwszym spotkaniu? Nie znałam Cie od tej strony
- Ja też – przyznała spuszczając wzrok.
- Hmm.... Wiesz, mam nadzieje, że wam wyjdzie – powiedziałam uśmiechając się do niej, aby dodać jej otuchy.
- Tak ja też – właśnie wtedy jakby za dotknięciem magicznej różdżki zadzwonił jej telefon.
- To ja wyjdę – powiedziałam, bo już skończyłyśmy, kiwnęła głową i odebrała.
Pomyślałam sobie wtedy, że
zadzwonię do Tomka. Byłam zawiedziona, bo nie odebrał, więc
zadzwoniłam do Hany.
- Halo?
- Hej, chociaż ty ode mnie odbierasz – powiedziałam śmiejąc się do słuchawki
- Oczywiście, a cóż to się stało, że tak uważasz?
- Nie, nic dzwoniłam do Tomka ale nie odebrał, może coś się stało?
- A może odsypia imprezę?
- No bez przesady, przecież dużo nie wypił.
- No nie wiem, nie wiem. Dobra, dobra, lepiej opowiadaj jak tam było na imprezie.
- Było ok, pojechaliśmy do DPT. Tam już wszystko przygotowali posiedzieliśmy trochę i poszliśmy spać – opowiedziałam jej jeszcze o akcji poszukiwawczej i o wrażeniach, ale po 15 minutach nam przerwała Hany mama, która ją zawołała.
- Przepraszam cie, ale muszę lecieć to na razie
- Ok, pa.
Kiedy się rozłączyła, znowu
próbowałam dodzwonić się do Tomsona, ale dalej nic.
Znudzona poszłam do salonu i zaczęłam przeglądać różne
strony internetowe. Właśnie wtedy natknęłam się na to....
Rozpoczęłam czytanie artykułu, nie wierzyłam własnym oczom,
wtedy wpadła Natka
- Majka! Dzwonił właśnie do mnie Wojtek i powiedział, że mam Ci powiedzieć... - Wtedy spostrzegła laptopa na moich kolanach – A więc już wiesz?
- Tak i nie mogę w to uwierzyć – Natalia podeszła i mnie przytuliła w pocieszającym geście
Dawaj szybko next!
OdpowiedzUsuńSuper :* Pisz szybko kolejny ;D
OdpowiedzUsuń