wtorek, 18 lutego 2014

Afrodział 11

Wieczorem, kiedy Natka pomagała mi w toalecie, nie wytrzymałam i zapytałam się jej.
  • A więc?
  • Co a więc?
  • No nie udawaj co? Jak to się stało, że jesteście razem już po pierwszym spotkaniu? Nie znałam Cie od tej strony
  • Ja też – przyznała spuszczając wzrok.
  • Hmm.... Wiesz, mam nadzieje, że wam wyjdzie – powiedziałam uśmiechając się do niej, aby dodać jej otuchy.
  • Tak ja też – właśnie wtedy jakby za dotknięciem magicznej różdżki zadzwonił jej telefon.
  • To ja wyjdę – powiedziałam, bo już skończyłyśmy, kiwnęła głową i odebrała.
Pomyślałam sobie wtedy, że zadzwonię do Tomka. Byłam zawiedziona, bo nie odebrał, więc zadzwoniłam do Hany.
  • Halo?
  • Hej, chociaż ty ode mnie odbierasz – powiedziałam śmiejąc się do słuchawki
  • Oczywiście, a cóż to się stało, że tak uważasz?
  • Nie, nic dzwoniłam do Tomka ale nie odebrał, może coś się stało?
  • A może odsypia imprezę?
  • No bez przesady, przecież dużo nie wypił.
  • No nie wiem, nie wiem. Dobra, dobra, lepiej opowiadaj jak tam było na imprezie.
  • Było ok, pojechaliśmy do DPT. Tam już wszystko przygotowali posiedzieliśmy trochę i poszliśmy spać – opowiedziałam jej jeszcze o akcji poszukiwawczej i o wrażeniach, ale po 15 minutach nam przerwała Hany mama, która ją zawołała.
  • Przepraszam cie, ale muszę lecieć to na razie
  • Ok, pa.
Kiedy się rozłączyła, znowu próbowałam dodzwonić się do Tomsona, ale dalej nic. Znudzona poszłam do salonu i zaczęłam przeglądać różne strony internetowe. Właśnie wtedy natknęłam się na to.... Rozpoczęłam czytanie artykułu, nie wierzyłam własnym oczom, wtedy wpadła Natka
  • Majka! Dzwonił właśnie do mnie Wojtek i powiedział, że mam Ci powiedzieć... - Wtedy spostrzegła laptopa na moich kolanach – A więc już wiesz?
  • Tak i nie mogę w to uwierzyć – Natalia podeszła i mnie przytuliła w pocieszającym geście


2 komentarze: