niedziela, 27 kwietnia 2014

Afrodział 15

Kiedy Daria weszła do taksówki od razu ruszyliśmy. Na początku jechałyśmy w ciszy, ale nie trwało to długo, bo zaraz zaczęła zasypywać mnie pytaniami. Opowiedziałam jej cały plan, a ona zadała mi tylko jedno pytanie
  • Poznasz mnie z chłopakami?
  • Jasne – uśmiechnęłam się do niej.
Podróż trwała 2 godziny dłużej z powodu awarii pociągu. Byłyśmy już na skraju załamania nerwowego, kiedy wreszcie maszyna ruszyła dalej. Zastanawiałam się, czy Wiola przyjmie nas pod swój dach z niezapowiedzianą wizytą. Po dojechaniu na miejsce wsiadłyśmy do taksówki i ruszyłyśmy do domu ciotki. Była już 830 więc miałam nadzieję, że zastaniemy ją w domu. Zadzwoniłyśmy do drzwi, otworzyła nam ubrana już kompletnie Wiola.
  • Majka?! Daria?! Co wy tutaj robicie?
  • Niespodzianka! - uśmiechnęłam się do niej – Muszę porozmawiać z Tomsonem. Pozwolisz, że zatrzymamy się na kilka dni u Ciebie?
  • Jasne wchodźcie, wasi rodzice wiedzą, że tu jesteście?
  • Tak, wydzwaniali do nas całą drogę.
  • Natalia i Wojtek są w kuchni...
  • Wojtek? A co on tutaj robi tak wcześnie
  • Okupuje mi kanapę już od kilku dni
  • Co się stało
  • Nic, powiedział, że chce spędzać z Natką każdą wolną chwilę, a ja nie pozwoliłam im spać razem. A już tym bardziej, żeby ona nocowała u niego.
  • No tak, to my do nich pójdziemy.
    Kiedy weszłyśmy do kuchni siedzieli obok siebie, ale nie odzywali się. W pomieszczeniu dało się wyczuć napiętą atmosferę,
  • Cześć – powiedziałam wchodząc do kuchni
  • Majka! - wykrzyknęli jednocześnie, pierwszą osobą która do mnie podbiegła był Łozo.
  • Wojtek, ty tutaj?
  • Tak, musieliśmy odwołać tymczasowo trasę koncertową, bo Tomek nie jest w stanie się ogarnąć, od koncertu na którym byłaś cały czas łazi nawalony, nie można mu przemówić do rozumu.
  • Dlatego tutaj jestem, słyszałam co się stało i muszę z nim porozmawiać. A tak, Wojtek poznaj Darię moją kuzynkę.
  • Cześć jestem Daria – Darka uśmiechnęła się, a Wojtek tylko podszedł do niej i pocałował ją w rękę. Czułam, że za tym gestem kryję się coś więcej, Natalia chyba też, bo zauważyłam jak ręce zaciska w pięści.
  • To wy sobie porozmawiajcie, a ja lecę na górę zostawić nasze rzeczy i spadam do Tomka. - powiedziałam i wycofałam się z kuchni. Weszłam do pokoju w którym mieszkałam poprzednio i wyciągnęłam telefon, żeby zadzwonić do Tomka. Tak jak się spodziewałam odebrał szybko.
  • Maja? - po jego głosie rozpoznałam, że ma za sobą nieprzespaną noc no i trochę wypił
  • Cześć, dzwonie zapytać się czy....
  • Czy?
  • Nie wiem jak to powiedzieć....
  • Domyślam się o co chcesz zapytać i moja odpowiedź brzmi tak kocham cię.

Z oczu popłynęły mi łzy, rzuciłam telefon na łóżko i wybiegłam przed dom aby złapać taksówkę. Los mi sprzyjał, ponieważ po chwili przed domem pojawiła się taksówka. Ktoś musiał ją zamówić. Nie wierzyłam w to, że znalazła się tu przypadkowo. Kiedy wsiadłam do środka kierowca zapytał mnie o adres, bez zastanowienia podałam mu adres Tomka. Gdy taksówka zatrzymała się pod domem wybiegłam z niej. Nie pukając złapałam za klamkę, tak jak się spodziewałam drzwi były otwarte. 

3 komentarze:

  1. Pisz jak najszybciej ciąg dalszy! <3 czekam z niecierpliwością i mam nadzieję, że następny rozdział pojawi się już niedługo :*

    Zapraszam do mnie: afroomentaalstoory.blogspot.com ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następny rozdział pojawi się już jutro, bo jest gotowy w 99% Na blog w wolnej chwili wpadnę

      Usuń
  2. Dziękuję, na pewno wpadnę :)

    OdpowiedzUsuń