Kiedy Daria weszła do taksówki
od razu ruszyliśmy. Na początku jechałyśmy w ciszy, ale nie
trwało to długo, bo zaraz zaczęła zasypywać mnie pytaniami.
Opowiedziałam jej cały plan, a ona zadała mi tylko jedno pytanie
- Poznasz mnie z chłopakami?
- Jasne – uśmiechnęłam się do niej.
Podróż trwała 2 godziny
dłużej z powodu awarii pociągu. Byłyśmy już na skraju załamania
nerwowego, kiedy wreszcie maszyna ruszyła dalej. Zastanawiałam się,
czy Wiola przyjmie nas pod swój dach z niezapowiedzianą
wizytą. Po dojechaniu na miejsce wsiadłyśmy do taksówki i
ruszyłyśmy do domu ciotki. Była już 830 więc miałam
nadzieję, że zastaniemy ją w domu. Zadzwoniłyśmy do drzwi,
otworzyła nam ubrana już kompletnie Wiola.
- Majka?! Daria?! Co wy tutaj robicie?
- Niespodzianka! - uśmiechnęłam się do niej – Muszę porozmawiać z Tomsonem. Pozwolisz, że zatrzymamy się na kilka dni u Ciebie?
- Jasne wchodźcie, wasi rodzice wiedzą, że tu jesteście?
- Tak, wydzwaniali do nas całą drogę.
- Natalia i Wojtek są w kuchni...
- Wojtek? A co on tutaj robi tak wcześnie
- Okupuje mi kanapę już od kilku dni
- Co się stało
- Nic, powiedział, że chce spędzać z Natką każdą wolną chwilę, a ja nie pozwoliłam im spać razem. A już tym bardziej, żeby ona nocowała u niego.
- No tak, to my do nich pójdziemy.Kiedy weszłyśmy do kuchni siedzieli obok siebie, ale nie odzywali się. W pomieszczeniu dało się wyczuć napiętą atmosferę,
- Cześć – powiedziałam wchodząc do kuchni
- Majka! - wykrzyknęli jednocześnie, pierwszą osobą która do mnie podbiegła był Łozo.
- Wojtek, ty tutaj?
- Tak, musieliśmy odwołać tymczasowo trasę koncertową, bo Tomek nie jest w stanie się ogarnąć, od koncertu na którym byłaś cały czas łazi nawalony, nie można mu przemówić do rozumu.
- Dlatego tutaj jestem, słyszałam co się stało i muszę z nim porozmawiać. A tak, Wojtek poznaj Darię moją kuzynkę.
- Cześć jestem Daria – Darka uśmiechnęła się, a Wojtek tylko podszedł do niej i pocałował ją w rękę. Czułam, że za tym gestem kryję się coś więcej, Natalia chyba też, bo zauważyłam jak ręce zaciska w pięści.
- To wy sobie porozmawiajcie, a ja lecę na górę zostawić nasze rzeczy i spadam do Tomka. - powiedziałam i wycofałam się z kuchni. Weszłam do pokoju w którym mieszkałam poprzednio i wyciągnęłam telefon, żeby zadzwonić do Tomka. Tak jak się spodziewałam odebrał szybko.
- Maja? - po jego głosie rozpoznałam, że ma za sobą nieprzespaną noc no i trochę wypił
- Cześć, dzwonie zapytać się czy....
- Czy?
- Nie wiem jak to powiedzieć....
- Domyślam się o co chcesz zapytać i moja odpowiedź brzmi tak kocham cię.
Z oczu popłynęły mi łzy,
rzuciłam telefon na łóżko i wybiegłam przed dom aby złapać
taksówkę. Los mi sprzyjał, ponieważ po chwili przed domem
pojawiła się taksówka. Ktoś musiał ją zamówić.
Nie wierzyłam w to, że znalazła się tu przypadkowo. Kiedy
wsiadłam do środka kierowca zapytał mnie o adres, bez
zastanowienia podałam mu adres Tomka. Gdy taksówka zatrzymała
się pod domem wybiegłam z niej. Nie pukając złapałam za klamkę,
tak jak się spodziewałam drzwi były otwarte.
Pisz jak najszybciej ciąg dalszy! <3 czekam z niecierpliwością i mam nadzieję, że następny rozdział pojawi się już niedługo :*
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie: afroomentaalstoory.blogspot.com ;)
Następny rozdział pojawi się już jutro, bo jest gotowy w 99% Na blog w wolnej chwili wpadnę
UsuńDziękuję, na pewno wpadnę :)
OdpowiedzUsuń