- To ja was zostawię samych powiedział Natalka i wycofała się do Siebie do pokoju.
- Jak się czujesz? - zapytał Tomek, jak tylko zniknęła nam z oczu.
- Nie chcę być niemiła ale, nie przyjechałeś tutaj chyba pytać się mnie jak się czuję.
- No nie, nie wiem od czego zacząć...
- Może od „Przepraszam zachowałem się jak palant”
- Tak to chyba będzie dobry początek. Nie powinienem tak się zachowywać, ale straciłem panowanie nad sobą, kiedy powiedziałaś, że to nie była randka...
- Tak? A co według ciebie powinnam była powiedzieć? Może tak jesteśmy tylko znajomymi tak powiedział wcześniej Tomuś i byliśmy sobie wczoraj na randce i się prawie całowaliśmy, ale wiecie my jesteśmy tylko znajomymi. To miałam powiedzieć?
- Nie – powiedział zawstydzony – za to też chciałbym Cię przeprosić. Wybaczysz mi?
- Hmmmm..... nie wiem co mam o tym myśleć – powiedziałam śmiejąc się w myślach z niego – ale wydaje mi się, że tak – wtedy już nie wytrzymałam i zaczęłam się z niego śmiać. Był tak szczęśliwy, że zapomniał o delikatności podbiegł do mnie i wpił się w moje usta, całując namiętnie. W tej chwili wydawało mi się, że nic nam nie może przeszkodzić, ale się myliłam, bo tym razem zaczął dzwonić mój telefon. Spojrzałam na wyświetlacz, ale Tomek nie mogąc się ode mnie oderwać przeniósł swoje pocałunki na szyję, jęknęłam kiedy zobaczyłam kto się do mnie dobija. Wystraszony Tomek odskoczył ode mnie jak poparzony.
- Kochanie, przepraszam Cię zapomniałem się, bardzo boli?
- Ale co?
- No ręka
- Ręka? Nie.
- To dlaczego....?
- Nie, z ręką w porządku, to chodzi o Krystiana.
- Krystiana?
- Tak, to mój chłopak....
- Ty masz chłopaka?!
- Nie!! były chłopak, zerwałam z nim jakieś 3 miesiące temu. Dzwonił do mnie dzisiaj rano i się pokłóciliśmy, a dzień przed przyjazdem tutaj wysłał mi nieprzyjemną wiadomość...
- Jaką wiadomość?
- Nie pamiętam teraz dokładnie, później Ci... - ale nim skończyłam mój telefon znowu zaczął dzwonić. Zrobiło mi się głupio, ponieważ na dzwonek miałam ustawione „Rollin with you” Tomek uśmiechnął się na moment, ale zaraz potem wyciągnął rękę po telefon, podałam mu go bez wahania, odebrał i włączył na głośnomówiący.
- Hej kochanie, mam nadzieję, że nie stęskniłaś się za bardzo za mną, bo ja za tobą tak. Chociaż nie tyle ja co mój penis. Wiesz skarbie jak to jest, jesteś jedyną osobą u nas która daje w sumie za nic...
- Dobra gnojku wystarczy – powiedział Tomek wku*wiony do granic możliwości. Jeszcze raz dowiem się, że do niej wydzwaniasz, a pożałujesz tego...
- Nie bulwersuj się tak – powiedział Krystian śmiejąc się – nie myśl sobie, że ona jest tylko twoja chłoptasiu... Maju, jeżeli mnie słyszysz to wiedz, że już nawet mój stary się o Ciebie pytał – chciał powiedzieć coś jeszcze, ale Tomson nie wytrzymał i wyrzucił mój telefon przez okno.
- Tomek!!! coś ty zrobił?
- Przepraszam – popatrzyłam się na niego zła, ale kiedy spojrzałam mu w oczy cała złość mi przeszła. Jego oczy ciskały błyskawice, miałam wrażenie, że gdyby złapał w tym momencie mojego byłego to by go chyba rozszarpał.
- Nic nie szkodzi - przysunęłam się do niego i objęłam go prawą ręką za szyję, a on wtulił się we mnie.
- Obiecaj, że powiesz mi, jeżeli znowu coś takiego będzie miało miejsce.
- Ale co ty z tym zrobisz?
- Nie ważne, po prostu obiecaj.
- No dobrze obiecuje, ale wiesz telefonami już mnie raczej nie będzie nękać
- Tak, wiesz co, chodź pojedziemy do miasta i kupię Ci nowy. Jeszcze raz przepraszam.
- Nic się nie stało, idę powiedzieć Natalii, że wychodzimy
- Ok, to ja czekam w samochodzie.
sobota, 28 grudnia 2013
Afrodział 8
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz