sobota, 21 grudnia 2013

Afrodział 1

Już chyba po raz setny tego dnia sprawdziłam czy wszystko spakowałam. W końcu już jutro wyjeżdżałam na miesięczne wakacje do cioci do Warszawy. Od miesiąca nie mówiłam chyba o niczym innym tylko o wakacjach. Kiedy już wreszcie skończyłam nagle do mojego pokoju weszła moja mama z dość ponurą miną.
  • Naprawdę chcesz mnie zostawić samą?
  • Mamusiu zobaczysz jak ten miesiąc minie szybko, nawet się nie obejrzysz a znowu będę w domu. Obiecuję, że będę codziennie dzwoniła.
  • To oczywiste, że będziesz dzwoniła, nie puściła bym Cię tam inaczej.
  • Hehe tak się cieszę, że tam jadę to będą najlepsze wakacje pod słońcem.
  • Co ty tam będziesz tyle czasu robiła?
  • Jeszcze nie wiem, ale na pewno będzie super.
  • Dobra koniec tych pogaduszek chodźmy na dół na kolację.
  • Ok, poczekajcie chwilkę na mnie zaraz przyjdę.
  • Dobrze, pośpiesz się.
Kiedy mama wyszła postanowiłam zadzwonić do Hany się pożegnać.
  • Hej Hana, dzwonie, żeby się pożegnać, już jutro jadę do cioci.
  • Jeszcze nie pojechałaś, a ja już tak za tobą tęsknie. Obiecaj, że będziesz codziennie dzwonić i opowiadać mi o wszystkim.
  • Oczywiście, to do zobaczenia za miesiąc, teraz lecę na ostatnią rodzinną kolacyjkę. Paa
  • Paa
Kiedy zeszłam na dół moja rodzina siedziała już przy stole. Tego wieczoru wszyscy przyglądali mi się dość dziwnie. Postanowiłam nie robić z tego niepotrzebnej afery, już następnego dnia jechałam pierwszy raz w życiu do stolicy. Po zjedzonym posiłku poszłam się wykąpać i od razu iść spać, mimo tego, że była dopiero 2000. Kiedy już skończyłam wieczorną toaletę weszłam na facebooka, aby sprawdzić jeszcze wiadomości. Gdy tylko się zalogowałam mój wzrok przykuła skrzynka z wiadomościami. Ku mojemu zaskoczeniu wiadomość należała do mojego byłego chłopaka Krystiana po otworzeniu okna z rozmową byłam zaskoczona tym co napisał ,,co suko do warszawy się jedzie? Już nie wystarczają ci tutejsi faceci, wszystkim już dałaś i teraz poszerzasz swoją działalność dalej co?” Nie wiedziałam co mam o tym myśleć, więc po prostu go zignorowałam. Wyprowadzona z równowagi wyłączyłam laptopa zapakowałam do pokrowca i poszłam spać.


4 komentarze:

  1. Cześć :)
    Ciekawie się zaczyna :)
    Mam nadzieję, że nie zostawisz bloga po kilku rozdziałach, jak to robią niektórzy :)
    W wolnej chwili zapraszam : http://afromentalowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam taką nadzieję, mam gotowe już olejne 2 rozdziały więc na razie jakoś idzie.... Ale wszystko w swoim czasie :)

      Usuń
  2. Podoba mi się ^.^

    OdpowiedzUsuń