Już
chyba po raz setny tego dnia sprawdziłam czy wszystko spakowałam. W
końcu już jutro wyjeżdżałam na miesięczne wakacje do cioci do
Warszawy. Od miesiąca nie mówiłam chyba o niczym innym tylko
o wakacjach. Kiedy już wreszcie skończyłam nagle do mojego pokoju
weszła moja mama z dość ponurą miną.
- Naprawdę chcesz mnie zostawić samą?
- Mamusiu zobaczysz jak ten miesiąc minie szybko, nawet się nie obejrzysz a znowu będę w domu. Obiecuję, że będę codziennie dzwoniła.
- To oczywiste, że będziesz dzwoniła, nie puściła bym Cię tam inaczej.
- Hehe tak się cieszę, że tam jadę to będą najlepsze wakacje pod słońcem.
- Co ty tam będziesz tyle czasu robiła?
- Jeszcze nie wiem, ale na pewno będzie super.
- Dobra koniec tych pogaduszek chodźmy na dół na kolację.
- Ok, poczekajcie chwilkę na mnie zaraz przyjdę.
- Dobrze, pośpiesz się.
Kiedy
mama wyszła postanowiłam zadzwonić do Hany się pożegnać.
- Hej Hana, dzwonie, żeby się pożegnać, już jutro jadę do cioci.
- Jeszcze nie pojechałaś, a ja już tak za tobą tęsknie. Obiecaj, że będziesz codziennie dzwonić i opowiadać mi o wszystkim.
- Oczywiście, to do zobaczenia za miesiąc, teraz lecę na ostatnią rodzinną kolacyjkę. Paa
- Paa
Kiedy
zeszłam na dół moja rodzina siedziała już przy stole. Tego
wieczoru wszyscy przyglądali mi się dość dziwnie. Postanowiłam
nie robić z tego niepotrzebnej afery, już następnego dnia jechałam
pierwszy raz w życiu do stolicy. Po zjedzonym posiłku poszłam się
wykąpać i od razu iść spać, mimo tego, że była dopiero 2000.
Kiedy już skończyłam wieczorną toaletę weszłam na facebooka,
aby sprawdzić jeszcze wiadomości. Gdy tylko się zalogowałam mój
wzrok przykuła skrzynka z wiadomościami. Ku mojemu zaskoczeniu
wiadomość należała do mojego byłego chłopaka Krystiana po
otworzeniu okna z rozmową byłam zaskoczona tym co napisał ,,co
suko do warszawy się jedzie? Już nie wystarczają ci tutejsi
faceci, wszystkim już dałaś i teraz poszerzasz swoją działalność
dalej co?” Nie wiedziałam co mam o tym myśleć, więc po prostu
go zignorowałam. Wyprowadzona z równowagi wyłączyłam
laptopa zapakowałam do pokrowca i poszłam spać.
Cześć :)
OdpowiedzUsuńCiekawie się zaczyna :)
Mam nadzieję, że nie zostawisz bloga po kilku rozdziałach, jak to robią niektórzy :)
W wolnej chwili zapraszam : http://afromentalowa.blogspot.com/
Też mam taką nadzieję, mam gotowe już olejne 2 rozdziały więc na razie jakoś idzie.... Ale wszystko w swoim czasie :)
UsuńPodoba mi się ^.^
OdpowiedzUsuńCiesze się :D
Usuń